wtorek, 4 listopada 2014

Czas powrotów! Once Upon a Time

Czas szybko ucieka - zdecydowanie za szybko. Dramatycznie odległa data ostatniego postu bardzo mnie zdołowała. To oczywiście nie oznacza, że moja miłość do filmów zmniejszyła się! Przeciwnie. Wciąż rośnie.

Dziś chciałabym wspomnieć o dwóch serialach. Jeden z nich oglądam od ubiegłego roku (chociaż pierwszy odcinek pojawił się już dobre trzy lata temu) Drugi wpadł mi w ręce w ubiegłym tygodniu (świeża produkcja 2014) Zapraszam!

Uwielbiam baśnie z definicji mojej osobowości. Szczerze gratuluję stacji ABC, która przyłożyła rękę do tego niezwykłego tworu. Królewna Śnieżka(Ginnifer Goodwin), Książę (Josh Dallas) - ich córka (Jennifer Morrison) i jej syn(Jared Gillmore). Właściwie wszystkie znane nam z bajek Disneya postaci zostały wplątane do tej opowieści  z niebywałą gracją! Nie można za dużo pisać - trzeba zobaczyć. Na pewno spotkamy tam w genialnej odsłonie Złą Królową (Lana Parrilla), Rumpelsztyka (Robert Carlyle), Czerwonego Kapturka (Meghan Ory), cudownego Kapitana Haka (Colin O'Donoghue) a w najnowszym sezonie Królową Śniegu (Elizabeth Mitchell) oraz Anne czy Else (Georgina Haig)znane z Frozen. Osobiście zaraziłam OUAT kilku znajomych, którzy teraz razem ze mną fascynują się najnowszą czwartą już serią serialu.








A na koniec promo 4 sezonu:


Serial możecie obejrzeć w TYM miejscu.

Moja ocena 9/10
Zapraszam na mój kanał na filmwebie.


wtorek, 3 czerwca 2014

Koszyk filmów - filmy kostiumowe

Dziś postanowiłam zaprezentować wam pięć filmów, które na pewno umilą wam
tydzień. Pięć filmów na pięć dni pracowitego tygodnia. Zastanawiałam się nad
tematem, lekkim i przyjemnym. Wyszło odwrotnie! A może nie? Oceńcie sami.
W linku pod każdym opisem, dostęp do filmu.


Pozycja nr 1. -przyjemny poniedziałkowy wieczór
Jane Eyre
Młoda i niepozorna guwernantka (Mia Wasikowksa), zakochuje się ze wzajemnością
w swoim pracodawcy(Michael Fassbender!). Niestety jak to w melodramatach bywa
- na drodze do ich szczęścia staje ogromna i straszliwa tajemnica, skrywana przez
mężczyznę.
Film jest poprawny, idealny na poniedziałkowe popołudnie. Są dni kiedy nie mamy
ochoty na przeładowane efektami specjalnymi dzieła wybitnych reżyserów,
poszukujemy czegoś co pozwoli na chwilę zatrzymać się i rozpłynąć. Ten powiew
romantyzmu wykonany przez Cary'ego Fukangana, zagwarantuje każdemu widzowi
miłe doznania wizualne. Ciekawe dialogi, świetna gra światła. Jak zwykle bardzo
podoba mi się muzyka, która idealne dopełnia całości i sprawia, że końcowy efekt
jest naprawdę fajny.
Moja ocena 9/10
Film znajdziesz TUTAJ.


Pozycja nr 2. - wtorkowa wizyta u doktora Freuda
Niebezpieczna Metoda


Podziwiam pana Davida Cronenberga, że zajął się tematem niechlubnej
psychoanalizy w taki interesujący sposób. Film opowiada o przyjaźni Zygmunta
Freuda (Viggo Mortensen) i Carla Junga (ponownie Michael Fassneder), oraz ich
relacji z chorą psychicznie pacjentką (Keira Knightley). Szczerze mówiąc byłam
zmieszana po obejrzeniu tego filmu, był dobry, ale nie porwał mnie na księżyc jak
wcześniejsza pozycja. Sceny - czasem trochę za długie męczyły mnie, ale ogólne
wrażenie nie było złe.
Dlaczego więc zdecydowałam się na tą pozycję? Uważam, że czasem można
obejrzeć film, który nie jest świetny, chociażby dla samych aktorów, kostiumów i
kilku dobrych dialogów. Wtorkowe Popołudnia nie muszą być wymagające.
Nie polecam jednak zapraszać na seans młodszego rodzeństwa, ponieważ doza
pikantnych erotycznych i trochę perwersyjnych wątków może być zaskoczeniem.
Moja ocena 6/10.
Film znajdziesz TUTAJ.


Pozycja nr 3. - środa pod znakiem sztuki
Modigliani - pasja tworzenia

Bardzo dobry film, idealny na środę. Nawet jeśli nie jesteś fanem sztuki, warto go
zobaczyć. Opowiada o rywalizacji między Picassem(Omid Djalili) i tytułowym
Modiglianim (Andy Garcia). Moją ulubioną, niesamowicie tragiczną postacią jest
partnerka malarza Jeanne Hébuterne (Elsa Zylberstein). Piękna muzyka, cudowne
obrazy i naprawdę genialne aktorstwo.
Moja ocena 9/10
Film znajdziesz TUTAJ.


Pozycja nr 4. - czwartkowy powrót do dzieciństwa
Ratując pana Banksa

Najnowszy film wytwórni Walta Disneya, opowiada historię powstawania filmu o
Marry Poppins i konflikcie między pisarką Pamelą Travis i samym Waltem.
Przyznam szczerze, że byłam pozytywnie zaskoczona tym co zobaczyłam.
Obawiałam się, przerysowania i zastanawiałam czy aktorzy pokroju Emmy
Thompson, Toma Hanksa i Colina Farrella są na odpowiednim miejscu. A tu taka
niespodzianka! Było zabawnie - momentami smutno. A co najlepsze wszystko
toczyło się w magicznym świecie bajek i telewizji.
Moja ocena 8/10.
Film znajdziesz TUTAJ.


Pozycja nr 5. - pozytywne wibracje na piątek
Histeria - romantyczna historia wibratora.

Jest to jeden z lepszych i zabawniejszych filmów jakie widziałam. Tytuł mówi sam za
siebie. Dużo śmiechu, zabawy i oczywiście wątek miłosny. Mamy tutaj też doborowe
towarzystwo aktorów: Hugh Dancy, Maggie Gyllenhlal czy Jonathan Pryce . Był to
pierwszy film Tany Wexler, który widziałam. Muszę przyznać, że mimo luźnego
tematu i dziwacznego pomysłu całość wypada dobrze i spójnie. Świetne dialogi i
perypetie z życia bohaterów. Taki film jest idealny a odstresowanie się po całym
tygodniu pracy!
Moja ocena 7/10
Film znajdziesz TUTAJ.


ZAPRASZAM DO DYSKUSJI!

sobota, 31 maja 2014

New X-MEN

Zainspirowałam się fajną recenzją, którą znalazłam na filmwebie w TYM  miejscu i uświadomiłam sobie, że jako fanka serii nie potrafię być do końca obiektywna w ocenie. O czym w ogóle opowiada najnowszy film Brayana Singera? X-meni wysyłają Wolverina w przeszłość, aby zapobiegł zagładzie mutantów i ludzi. Opis może nie brzmi zachęcająco, ale wierzcie mi trudno powiedzieć o nim coś więcej, żeby nie streścić fabuły.
Muszę przyznać, że na kolana powaliła mnie muzyka, której próbkę usłyszycie w trailerze.(poniżej)
Ponieważ jestem szalenie zakochana w Hugh Jackmanie, a ostatnio jeszcze bardziej w Michaelu Fassbenderze, w ogóle nie potrafię spojrzeć na film chłodnym okiem.Jeśli mam być szczera -przez dwie godziny siedziałam podekscytowana w fotelu kinowym, czekając na dalszy ciąg wydarzeń. Jeśli boicie się, że za dużo tych dziwacznych stworów i że po trzydziestce nie wypada - jesteście w błędzie. Wierzcie mi na słowo oni nie są przereklamowani i tylko dla dzieciaków, świadczyć może o tym chociażby pełna po brzegi sala (w różnych kategoriach wieku). Rozumiem, że nie wszyscy są fanami fantastyki i MARVELA, ale ich najnowsze dzieło plasuje się na najwyższej pozycji całej serii. Problemem jest to czego jako fanka (o czym wcześniej wspomniałam) w ogóle nie zauważyłam. Mianowicie film jest częścią czegoś w rodzaju serialu. Wprowadza się nowych mutanów, którzy są znani głównie z kreskówek i komiksów. Nowemu widzowi ciężko jest się połapać, dlatego gorąco namawiam do nadrobienia zaległości i nocnego maratonu fimowego:)
Obejrzyjcie zwiastun:


O samym filmie? Jest świetny. Widać, że od pierwszych x-menów w 2000 roku, Wolverine mocno się postarzał, ale komu to przeszkadza? Aktorzy, zaprawieni w boju plus kilka nowych twarzy. I jakie zakończenie.
Zapraszam wszystkich, fanów i nie fanów do obejrzenia filmu! Naprawdę warto pójść do kina!

Seria zdjęć:













Filmy możecie obejrzeć wybierając z poniższej listy:

Moja ocena to 9/10 :)


czwartek, 29 maja 2014

Transcendencja

Być, albo nie być... pytanie postawione niemal pięćset lat temu przez Williama Szekspira, okazuje się w tym wydaniu bardzo aktualne. Jak daleko możemy zajść, żeby nie stracić swojej świadomości. Co sprawia, że jesteśmy ludźmi, co nas odczłowiecza? Trudno odpowiedzieć na pytania, które dotyczą bezpośrednio definicji człowieczeństwa. Mimo poruszonego problemu, film również zostawia tę zagadkę w zawieszeniu. Ukazując nam jedynie zagrożenia i możliwości nowoczesnej techniki, którą operujemy.
Przerażające? Być może.

Dokładnie tak samo jak fakt, że codziennie miliony osób, udostępniają w sieci najróżniejsze informacje dotyczące swojego życia. Inwigilacja nie jest konieczna.
Jeśli chodzi o sam film - nazwałam bym go dziełem poprawnym, na wyrost ambitnym. Nie wyszłam zmęczona z kina po seansie, nie żałowałam również pieniędzy wydanych na bilet. Nie mogę zgodzić się jedynie z powszechnie panującą ostatnio opinią na temat Johnnego Deppa, nie uważam, żeby aktor potrzebował przerwy czy odpoczynku. Gra świetnie, a nowe projekty mu służą. Pamiętajmy - rola nie jest równa roli.
Bardzo podobał mi się w filmie element przeplatania dobra ze złem, przecież nic nie jest czarne ani białe w 100%. Trudno ocenić ostatecznie kto jest dobry, a kto nie. Ogromne wrażenie zrobiły na mnie efekty specjalne i muzyka. Czasem irytowały zbyt długie sceny. Mam wrażenie, że cały szum w okół Transcendencji nie jest konieczny. Jeśli o mnie chodzi proponuję, zaczekać na wersję online - fanom polecam jednak wędrówkę do kina. Johnny na dużym ekranie, zawsze robi wrażenie.
Kilka informacji o filmie:
gatunek:
produkcja:
premiera:9 maja 2014 (Polska) 10 kwietnia 2014 (świat)
reżyseria:
scenariusz:
Oczywiście kilka kadrów z filmu:






Moja ocena to 7/10







niedziela, 25 maja 2014

Sekretne życie Waltera Mitty

Zobaczmy to jeszcze raz! Pełen optymizmu i wart uwagi film Bena Stillera. Dawno nie widziałam filmu, który dozuje tak dużą dawkę dobrego oraz wyważonego humoru, ale i wiary we własne możliwości. Walter to facet, który ma wyjątkowo bogatą wyobraźnię. Kiedy nagle dowiaduje się, że może stracić pracę, wyrusza w podróż, która powinna była zacząć się wiele lat temu. Ot co! Niesamowita muzyka, dobrzy aktorzy, ale przede wszystkim fajne dialogi, które nie powodują zażenowania.
Może nie jest to film dla fanów kina akcji (chociaż niektóre sceny mogą na to wskazywać ;)), ale warto poświęcić mu dwie godziny. Na pewno nie zmarnujecie swojego czasu. Co więcej gwarantuje, że poziom optymizmu podniesie się wysoko na kolejne kilka dni. Jestem pod wrażeniem wstawek, które zostały zastosowane w filmie i pokazują nam "odpływanie" bohatera w czeluście własnego umysłu. Pomysł jest naprawdę przedni.

         Gatunek:       Dramat/ Komedia/ Fantasy
Rok produkcji:       2013 (USA)
       Reżyseria:        Ben Stiller
      Scenariusz:       Steve Conrad

Oczywiście zamieszczam kilka kadrów z filmu:





Moja ocena to 8/10.

Film obejrzysz TUTAJ.


piątek, 9 maja 2014

Swingtown

Kolejny serial - 13 odcinków z życia wziętych. Każdy z nas (i to o zgrozo przez całe życie) boryka się z problemem dochowania wierności, uczciwości czy szczerości. Na pierwszy rzut oka to nie ma sensu, przecież wydawać by się mogło, że jesteśmy skazani na monogamię - powinno być łatwo, ale nie jest. Powinnam być szczera z partnerem/mężem/narzeczonym, ale nie zawsze jestem. Czasem pragnę czegoś innego (tu możesz wstawić dowolne słowo np. Roger ;)) Dlaczego zawsze trafiam na filmy, których nie można skomentować, żeby się nie wygadać? Pytanie to zostawiam bez odpowiedzi. A teraz kilka słów o samym serialu.

"Podczas gdy Ameryka świętuje dwusetna rocznicę powstania, dwa pokolenia przyjaciół i sąsiadów z peryferii Chicago poznaje uroki trwającej właśnie rewolucji obyczajowej i seksualnej."- USA przełomu lat '70 i '80. Coś niesamowitego! Wielki plus za kostiumy.
Serial emitowano w roku 2008 dla stacji CBS.
Gatunek: DRAMAT 

I oczywiście seria zdjęć z serialu:






a na koniec Roger ;) - bohater, który szczególnie mocno przypadł mi do gustu.

Serial możesz obejrzeć TUTAJ
Moja ocena to 9/10!


piątek, 25 kwietnia 2014

Herosi


Na jakiś czas odłożyłam oglądanie filmów, żeby wrócić do pisania pracy licencjackiej i rzucić się w serialowy wir ;) Mimo, że nie od zawsze lubiłam fantastykę - od kilku miesięcy nie mogę się powstrzymać szukając wyłącznie filmów o tej tematyce. 

Przyznam, zaczęło się niewinnie, jak większość romansów. Wyszperałam gdzieś w sieci Once upon a time... później droga była prosta. Przemierzając bezkresy internetowego śmietnika natknęłam się na Herosów. W kilku słowach: Grupa ludzi posiada supermoce, które staną się potrzebne, by uratować świat przed zagładą.

Brzmi niewinnie, ale trzyma w napięciu. Cztery sezony - 81 odcinków. Fani serialów na pewno mnie zrozumieją, poza tym nie ma nic lepszego niż odłożyć wszystko co ważne na bok(oczywiście w granicach zdrowego rozsądku;)) i zabrać się za fajny serial. Niedługo wakacje - dla niektórych masa wolnego czasu. Gorąco polecam!




Kilka zdjęć z serialu:





Serial można obejrzeć TUTAJ.

Moja ocena to 7,5/10




piątek, 28 marca 2014

Tajemnica Filomeny

Starsza kobieta wyrusza na poszukiwanie dorosłego syna, którego siostry zakonne oddały do adopcji, a ona sama zmuszona została żyć w klasztorze...

Prosty i wymowny opis filmu. Przyznam szczerze, że początek roku dostarczył mi wielu interesujących wrażeń filmowych. Specyfiką kina, które ostatnio oglądałam może być jedynie fakt, że większość materiałów, które wybierałam, były filmami animowanymi. Dostarczyły mi wiele zabawy i jeszcze więcej przekonania, że nie zabrałabym mojego hipotetycznego dziecka na większość z nich.
Pierwszy wpis, postanowiłam poświęcić sobie oraz "Tajemnicy Filomeny", która naprawdę mnie zauroczyła. Zastanawiałam się długo, co zrobić z moją nieograniczoną miłością do filmów i seriali. Postanowiłam więc pisać. 

Jeśli chodzi o podstawowe informacje o filmie, można znaleźć je na np. filmwebie/Tajemnica Filomeny. Żeby ułatwić sobie i wam zadanie przytoczę kilka informacji.

gatunek:
Dramat
produkcja:
Francja USA Wielka Brytania
premiera:
21 lutego 2014 (Polska) 31 sierpnia 2013 (świat)
reżyseria:
Stephen Frears
scenariusz:
Steve Coogan; 
Jeff Pope

Do obejrzenia tego filmu przymierzałam się kilka tygodni, być może dlatego, że nie mam zaufania do filmów oskarowych, jako takich. Dziś na pewno nie żałuję swojej decyzji. Pisanie o Tajemnicy Filomeny jest trudne, ponieważ ciężko wyczuć moment w którym potencjalnym widzom nie zdradza się fabuły filmowej. Tutaj nie trzeba namawiać. Filomena nie jest trudna. Co więcej jest zabawna. Mimo powagi tematu w filmie nie brak scen, które wpychają widzowi uśmiech na twarz. Judi Dench! Nie mogłam wyobrazić sobie Judi, która gra lekko nierozgarniętą staruszkę. Po raz kolejny muszę przyznać, że jest świetną aktorką, być może trochę niedocenioną. Co tu dużo pisać?

Nie trzeba zachęcać. Życie pisze najlepsze historie. Ta jest wyjątkowo ciekawa i pełna refleksji. Przecież, każdy ma swoje tajemnice.

W TYM miejscu, możesz obejrzeć film bez czasowych limitów.

Na koniec kilka zdjęć z planu:








Moja ocena 8/10