sobota, 31 maja 2014

New X-MEN

Zainspirowałam się fajną recenzją, którą znalazłam na filmwebie w TYM  miejscu i uświadomiłam sobie, że jako fanka serii nie potrafię być do końca obiektywna w ocenie. O czym w ogóle opowiada najnowszy film Brayana Singera? X-meni wysyłają Wolverina w przeszłość, aby zapobiegł zagładzie mutantów i ludzi. Opis może nie brzmi zachęcająco, ale wierzcie mi trudno powiedzieć o nim coś więcej, żeby nie streścić fabuły.
Muszę przyznać, że na kolana powaliła mnie muzyka, której próbkę usłyszycie w trailerze.(poniżej)
Ponieważ jestem szalenie zakochana w Hugh Jackmanie, a ostatnio jeszcze bardziej w Michaelu Fassbenderze, w ogóle nie potrafię spojrzeć na film chłodnym okiem.Jeśli mam być szczera -przez dwie godziny siedziałam podekscytowana w fotelu kinowym, czekając na dalszy ciąg wydarzeń. Jeśli boicie się, że za dużo tych dziwacznych stworów i że po trzydziestce nie wypada - jesteście w błędzie. Wierzcie mi na słowo oni nie są przereklamowani i tylko dla dzieciaków, świadczyć może o tym chociażby pełna po brzegi sala (w różnych kategoriach wieku). Rozumiem, że nie wszyscy są fanami fantastyki i MARVELA, ale ich najnowsze dzieło plasuje się na najwyższej pozycji całej serii. Problemem jest to czego jako fanka (o czym wcześniej wspomniałam) w ogóle nie zauważyłam. Mianowicie film jest częścią czegoś w rodzaju serialu. Wprowadza się nowych mutanów, którzy są znani głównie z kreskówek i komiksów. Nowemu widzowi ciężko jest się połapać, dlatego gorąco namawiam do nadrobienia zaległości i nocnego maratonu fimowego:)
Obejrzyjcie zwiastun:


O samym filmie? Jest świetny. Widać, że od pierwszych x-menów w 2000 roku, Wolverine mocno się postarzał, ale komu to przeszkadza? Aktorzy, zaprawieni w boju plus kilka nowych twarzy. I jakie zakończenie.
Zapraszam wszystkich, fanów i nie fanów do obejrzenia filmu! Naprawdę warto pójść do kina!

Seria zdjęć:













Filmy możecie obejrzeć wybierając z poniższej listy:

Moja ocena to 9/10 :)


1 komentarz: