czwartek, 30 kwietnia 2015

Filmy, które musisz zobaczyć! Koszyk filmów na majówkę.

Dziś bardzo krótko, ale za to sensownie. Uważam, że jest kilka filmów, które każdy z nas powinien zobaczyć. Nie mam zamiaru sięgać do staroci czy klasyków, ale zająć się tematami raczej przyjemnymi i co ważniejsze stosunkowo nowymi. (no dobra blefuję) W kinach mamy teraz mnóstwo filmów. Oczywiście jest ich tak wiele, że ciężko przebrać ziarno od plew. Poniżej przedstawiam kilka "nowości" i "nie-nowości", które uprzyjemnią Waszą majówkę.

Kopciuszek (2015)

Typowa historia rodem ze świata Disneya. Mamy trochę magii, trochę łez i zachwytów. Bilans zawsze musi być dodatki. Jeśli macie ochotę na przyjemne i lekkie popołudnie - gorąco polecam. 
Moja ocena 7/10
Film znajdziesz TUTAJ.


Motyl Still Alice (2014)

To świetna produkcja filmowa o kobiecie, która zaczyna chorować na Alzhaimera. Może w filmie nie ma zbyt wielu momentów do śmiechu, warto czasem pofolgować wzruszeniom i obejrzeć poważny film.
Moja ocena 8/10
Film jest TUTAJ.


Bóg nie umarł (2014)

Film mocno na przekór, znanym mi produkcjom. Nie jest może ambitny i widać w nim pewne braki, ale na pewno warto skonfrontować ze sobą dwa różne światy i go obejrzeć. Moja ocena to 6/10. Może wzruszycie się kilka razy, może stwierdzicie, że film do niczego się nie nadaje. Zacznijmy dyskusję.
Film dostępny TUTAJ.

Avengers: Czas Ultrona (2015)

Premiera dopiero 17 maja, ale już dziś można odnaleźć w sieci pierwsze amatorskie nagrania. Filmu jeszcze nie widziałam, ponieważ obowiązkowo muszę pójść i zobaczyć go w kinie. Liczę, że wielu z Was postąpi podobnie. Polecam już dziś wszystkim fanom Marvela i komiksów. 
Moja ocena ???/10


Pamiętnik (2004)

Polecam gorąco! Nie tylko kobietom. W weekend można pozwolić sobie na trochę nostalgii i płaczu. Pamiętnik może nie jest nowością z pierwszych stron gazet, ale oglądanie go sprawi Wam na pewno wiele przyjemności. 
Moja ocena 8/10
Film dostępny TUTAJ.


Skazani na Shawshank (1994)

Jest to jeden z moich ulubionych filmów. Poznałam go w dzieciństwie i uwielbiam do dziś. Oglądam od czasu do czasu. Uważam, że każdy powinien mieć w życiu filmy, do których lubi wracać. Mam nadzieję, że ten będzie dla Was jednym z nich.
Moja ocena 9/10
Film dostępny TUTAJ.

Moulin Rouge(2001)

Tego filmu nie mogło zabraknąć w moim zestawieniu. Ubóstwiam go nad życie. Mam kilka wydań płytowych i często do nich wracam. Z perspektywy czasu zastanawiam się czy oglądanie takiego filmu kiedy ma się 13 lat to dobry pomysł, ale z drugiej strony, kto zwracałby uwagę na takie błahostki. Musical widziałam około 15 razy. Z każdym kolejnym odkrywam rzeczy, które zaskakują mnie na nowo.
Polecam! Moja ocena 9/10
Film dostępny TUTAJ.

czwartek, 16 kwietnia 2015

Uzależniające seriale... Ach seriale!

Dziś chciałabym Wam przedstawić kilka seriali, którym warto poświęcić odrobinę uwagi. Każdy uwielbia seriale, ponieważ historie w nich przedstawiane, ciągną się w nieskończoność. My, jako widzowie nie musimy przeżywać wstrząsu "po filmowego", jak w przypadku filmów fabularnych, a wytwórnie mają z tego masę kasy. Można powiedzieć... łączymy przyjemne z pożytecznym. Bez zbędnych komentarzy - poniżej lista wciągających seriali.

Partnerki (2010)

Kryminalny serial, w którym głównymi bohaterkami są dwie piękne panie. Agentka Jane Rizzoli oraz patolog sądowy Maura Isels. Wspólnie rozwiązują setki, arcytudnych spraw. Nie brak wątków tragicznych i romantycznych. Całość wypada mega fajnie i nie jest tak wydumana, jak w przypadku "Kości". Gorąco polecam wszystkim - nawet (nie)fanom kryminałów. 
Moja ocena 7/10
Serial dostępny TUTAJ.



The Flash (2014)

To kolejna odsłona przygód kultowego Flasha. Superbohatera posiadającego ponadprzeciętną szybkość. Wkręciłam się w serial po pierwszych dwóch odcinkach, a znalazłam go przy okazji, szukając informacji o serialu Arrow oraz Gotham. Przyznam, że warto było zacząć. Jestem ogromną fanką fantastyki, dlatego oglądanie filmów czy seriali o superbohaterach, sprawia mi podwójną przyjemność. 
Moja ocena 7/10
Serial obejrzysz TUTAJ.



Rodzinka.pl (2011)

Zupełnie przewrotnie! Bardzo lubię serial o przygodach rodziny Boskich. "Rodzinka" powstała (zdaje się) na licencji niemieckiej produkcji, o tym samym tytule. Śmiech, zabawa i dużo radości. Chyba wszyscy je cenimy. Być może, nie jest to produkcja najwyższych lotów, ale czy zadaniem filmów nie jest, bawienie nas? Myślę, że Rodzinka.pl doskonale spełnia to zadanie. Cały serial znajdziecie na platformie TVP. Jest bezpłatny i nie ma najmniejszych problemów z dostępem. 
Moja ocena 8/10



sobota, 4 kwietnia 2015

duma i uprzedzenie kontra duma i uprzedzenie?

Mamy dziś naprawdę piękny poranek. Zaczęłam ostatnio tęsknić za słońcem, to chwilowe, ale miło widzieć je z powrotem. Nawiązując do wiosennego klimatu, lekkiej mgły i błogiej ciszy, wybrałam dla Was dwie wersje "dumy i uprzedzenia". Jestem romantyczką. Musicie to przeżyć. Jednak nie martwcie się! Tytuł posta może być mylący. Panowie również znajdą w koszyku, mały świąteczny prezent. Zapraszam do lektury. Ciekawej czy nie? Za chwilę się okaże.


Duma i uprzedzenie (1995) - miniserial

Jennifer Ehle i Colin Firth to całkiem przyjemny duet. Wiem, że po roli Katarzyny spodziewaliśmy się więcej (na pewno urody), ale nie powinniśmy być rozczarowani. Po pierwsze pamiętajmy, że to Wielka Brytania kraj, który moim zdaniem na równi z Niemcami walczy o tytuł najbrzydszego państwa świata, mówimy tu nadal o urodzie pań. Po drugie zaś, wspomniany miniserial miał miejsce 20 lat temu - to prawie tyle, ile żyję na tym świecie... Oczywiście Colin Firth i wtedy, i dziś powala, ale to wszyscy, a raczej wszystkie doskonale wiemy :) Jeśli lubicie ekranizacje powieści Jane Austen, koniecznie musicie obejrzeć "Dumę i uprzedzenie" w tym wydaniu. Jako fanka filmów kostiumowych gorąco polecam, zobaczyć wszystkie wersje - na pewno nie zmarnujecie czasu. Fabuła filmu jest przewidywalna, ale bądźmy szczere, która z nas nie marzyła, chociaż przez chwilę, o przeniesieniu się do XVIII lub XIX wiecznej Anglii (oczywiście ze swoją nadzwyczajną urodą ;)) i porywającym romansie z Colin'em Firth'em.
Moja ocena 7/10 
Film obejrzysz TUTAJ.


Duma i uprzedzenie (2005)

Mam dużą słabość do brytyjskich aktorów. Kiera Kinghtley jest cudownym wyjątkiem, który potwierdza regułę mojej iście pokrętnej teorii. W tym wydaniu możemy oglądać ją u boku Metthew Macfayden'a. Ten duet jest mniej uroczy niż poprzedni, ale zdecydowanie ma pazur. Więcej namiętności i subtelności jest tym, co w filmach lubię najbardziej. Uważam, że w kwestii wykonania, takich szczegółów jak gra świateł, muzyka czy zdjęcia "Duma i uprzedzenie" z roku 2005 jest zdecydowanie lepsza i bądźmy szczerzy, nie trudno to zauważyć. Lekkie i mgliste pejzaże nieco dzikiej Angielskiej prowincji, nadają produkcji dodatkowego smaczku. Patrzę oczywiście na perspektywę 10 lat i jeśli miałabym wybierać. Nie zrobiłabym tego za żadne skarby. Moim zdaniem oba filmy mają wiele do zaoferowania. Poza tym. Czy nie przyjemniej jest marzyć, dwa razy dłużej niż zakładaliśmy?
Moja ocena 8/10
Film obejrzysz TUTAJ.


Zatrute pióro (2000)

Zgodnie z obietnicą przygotowałam również coś dla panów, którzy nie znoszą romantycznych filmów (zakładam, że nie wszyscy). Oczywiście moja propozycja nadal mieści się w konwencji, ale na pewno zaskoczy. Dla wszystkich, lubiących dreszczyk emocji, polecam "Zatrute pióro". Film opowiada o historii Markiza de Sade. Zdecydowała się na wersję z roku 2000. Podobała mi się bardziej, niż ta z roku 1996. Powiem tylko, aby zachować element zaskoczenia, że jeśli zastanawiacie się skąd pochodzi słowo "sadyzm", w filmie znajdziecie odpowiedź na to nurtujące pytanie.
Moja ocena to 8/10
Film znajdziesz TUTAJ.





środa, 1 kwietnia 2015

Koszyk filmów cz. 3 – końca nie widać...

Dziś środa, dlatego warto zacząć myśleć o weekendzie. Mam dla Was kilka przyjemnych propozycji, które na pewno umilą resztę tygodnia. Dziś decydowałam nieco bardziej tematycznie. Postawiłam na dobry humor i łzy. Jesteście ciekawi co zaserwuję tym razem? Nie musicie się obawiać, będzie miło, lekko, a nawet przyjemnie. Przecież o to właśnie chodzi w oglądaniu filmów?


Środa -Masz Talent!
Ot! taki film o finaliście pierwszej edycji brytyjskiego programu „Mam talent”. Nie jest spektakularny, ale ogląda się go niezwykle dobrze. Co ważniejsze nie ma efektu znudzenia, a główni bohaterowie zdają się być perfekcyjnie dobrani do swoich ról. Perypetie o życiu Paul'a Potts'a oceniam na mocną 6. Trzymając się dewizy, że na świecie jest wiele filmów do obejrzenia, siłą rzeczy nie można stawiać wyłącznie na te najlepsze. Taka prawda, ale nie martwicie się, przecież właśnie gwarantuje wam dobrą zabawę i lekki temat. Niektórym, co wrażliwszym pewnie zakręci się nawet łza w oku. Porównujmy więc! Miłego oglądania.
Film znajdziesz TUTAJ.


Czwartek – The Grand Budapest Hotel
Proponowałam ten film w swoich aktualnościach, więc nie mogło zabraknąć go też w tym miejscu. Co zabawniejsze za oknem grad miota się jak szalony, a ja spędzam urocze popołudnie proponując Wam kilka nietuzinkowych komedii. Życie idealne. Jeśli oczywiście nie macie pomysłu na czwartkowy wieczór i nie widzieliście jeszcze produkcji w reżyserii Wes'a Andersona, koniecznie musicie nadrobić. Uwielbiam filmy w klimacie zwiędłych pasteli, pełne dziwacznych przerysowań. Kto ich nie lubi? Inteligentny humor nigdy nie straci na wartości, za to poprawi nawet najgorszy nastój. Oficjalnie 7/10.
Film obejrzysz TUTAJ.


Piątek – Charlie
Jest i ona! Urocza Emma Watson. Film opowiada o zamkniętym w sobie nastolatku, który właśnie zaczyna naukę w liceum i zaprzyjaźnia się z uczniami najstarszej klasy. Emma może nie jest główną bohaterką, miło jednak zobaczyć ją w odmienionej wersji. Chwila na rozczarowanie. „Charlie” to nie do końca komedia, ale ja po prostu lubię ryczeć w kinie. A tak poważnie, nie mogłam wytrzymać tej ogromnej ilości dobrego humoru, dlatego postanowiłam zrobić Wam małą odmianę ;) Bardzo podobała mi się muzyka. Podobał mi się też temat. Przekonani? Jeśli nadal nie, pomyślcie o Emmie Watson ;)
Moja ocena to 7/10.
Film znajdziesz TUTAJ.


Sobota – Harry Potter i kamień filozoficzny
Przymierzałam się do opisania wszystkich części sagi. Myślę jednak, że raz wprawiona w ruch lawina filmowa, jest nie do zatrzymania i sami z chęcią wrócicie do przygód o małym czarodzieju. Sobota jest najgorszym dniem weekendu, masz wtedy świadomość, że następnego dnia zostaje Ci już tylko niedziela. Czas magicznie się kurczy. Nic strasznego! Z dobrym, kultowym filmem w ręku można łatwiej znieść tę stratę. Chyba nikogo nie trzeba zachęcać. Wystarczy mała przypominajka!
Z sentymentu oceniam Harrego Pottera na 8/10 punktów.
Film znajdziecie TUTAJ.



Niedziela – jakieś propozycje?

Uwielbiam polecać filmy innym, może jednak znajdzie się ktoś, kto wyszpera jakąś intrygującą propozycję dla mnie?