piątek, 8 kwietnia 2016

Czarne i białe czyli, jak oglądam stare filmy!

Oglądam je nieczęsto. Kiedy już obejrzę to zazwyczaj jestem zadowolona. Najczęściej staram się dostrzec jakiś punkt wspólny, między dzisiejszym, a wczorajszym. Wniosek jest jednak jeden. Kino na przestrzeni lat zmieniło się nie do poznania. Dobrze i niedobrze. Dziś możemy porównywać i z nostalgią wracać do filmów w odcieniach czerni i bieli. 

Zabić Drozda (1962)
To jeden z niewielu filmów, który tak dobrze wstrzelił się w obrazy z mojej głowy, które powstały po przeczytaniu książki. A Gregory Peck pozwolił mi się w sobie zakochać na nowo. Jeśli chodzi o "Zabić Drozda" zdecydowanie polecam. Polecam zacząć od książki, a później zabrać się za film. Na pewno nie poczujecie się rozczarowani. Ani książką, ani też filmem.
Oczywiście w wersji dla leniwych... Zawsze pozostaje wyłącznie film. Co do książki chętnie pożyczę, razem z wydaną w tym roku po ponad 50 latach kontynuacją "Idź, postaw wartownika". Myślę, że Harper Lee wszystko sobie dokładnie przemyślała, bo po wydaniu drugiej i ostatniej w swoim życiu książki zmarła. a ja do tej pory staram się załapać sens tego smutnego żartu.
Jeśli chodzi o film 9/10.
dostępny TUTAJ.

Pół żartem, pół serio (1959)
Nic nie poradzę, że mnie to śmieszy. Dwóch facetów przebranych za kobiety... To zawsze dobry materiał na komedię. Polecam zerknąć i to niekoniecznie ze względu na Marilyn Monroe. Pośmiejecie się i na pewno spędzicie miłe półtorej godziny. 
Film dostępny TUTAJ
Moja ocena 7/10.

Dyktator (1940)
Chwytam, ale niekoniecznie kupuję. Chaplin przekonuje mnie do siebie dopiero na samym końcu. Oglądanie filmu, który powstawał w trakcie II wojny światowej z perspektywy ludzi, którzy żyli w tamtym czasie jest dość trudne. Ja chyba nie do końca potrafię wyczuć ten naszpikowany humorem paszkwil. Może kiedy się zestarzeje będzie mi łatwiej?
Film dostępny TUTAJ.
Moja ocena 6/10

Nosferatu - symfonia grozy (1922)
Przyznam! Niesamowicie kiepski film i zarazem niezwykle fascynujący film. Macie świadomość, że był nakręcony prawie 100 lat temu! Z mojej perspektywy... WOW! Od czegoś trzeba było zacząć. Polecam obejrzeć, żeby poszerzyć horyzonty. Nie liczcie na zawiłe zwroty akcji. Doceńcie kunszt naszych pra pra dziadków. Oni wiedzieli, jak zrobić coś z niczego. Nie to co my.
Film dostępny TU
Moja ocena 9/10.